wtorek, 29 marca 2011

żeby dzien się miło zaczął

pewnego majowego dnia w Kopenhadze.
kierowca imieniem Mukhtar obchodził swoje urodziny.
poszedł do pracy jak zwykle...



życzymy miłego dnia. :)

12 komentarzy:

coco.nut pisze...

on się wzruszył i ja się wzruszyłam... wiem, że to przez PMS, ale jednak ;) fajnie śpiewali!

druga szesnaście pisze...

jest takie powiedzonko: "to nie PMS, to prawdziwa ty."
:)))

coco.nut pisze...

o do licha, mam nadzieję, że to jednak nie jest prawdą - łatwo się wzruszam, owszem, ale też paskudna wtedy jestem baaaardzo... ;) w dodatku wena w tym czasie ode mnie ucieka :/

finnabair pisze...

oooo... ja bez pms też we łzach...

mamami pisze...

I ja dołączam do grona załzawionych. Bardzo miły początek dnia :) Dziękuję :)

konstancja 8 pisze...

i nikt się nie wściekał, że się spieszy na bardzo ważne spotkanie ?? :)

druga szesnaście pisze...

konstacja8, jeden pan tam był wybitnie nabzdyczony. może Polak? ;)

Czekoczyna pisze...

pod koniec filmiku ja już też nuciłam piosenkę :D chętnie bym go wycałowała :D

Bo pisze...

o rany az za gardlo scisnelo

Zussska pisze...

Rozmazał mi się makijaż :D

cynka pisze...

n-i-e-s-a-m-o-w-i-t-e
i u schyłku dnia:D

pasiakowa pisze...

Jejku... niesamowita akcja! :)
I też zawilgotniały mi oczęta ;)