sobota, 15 września 2012

a po drugiej stronie globu...

a dokładnie: w Waszyngtonie.
:)

2 komentarze:

frutti pisze...

Kto by pomyślał :)
Z ciekawości wygooglowałam te miejsce. Okazuje się, że wielokrotnie byłam w tej okolicy, ale nie przypominam sobie żebym kiedykolwiek zauważyła tę kafejkę.

cynka pisze...

spotkajmy się tam ;D