wtorek, 5 kwietnia 2011

uniesienia i rozczarowania filmowe

Jak przeżyłyśmy "Fortepian"?
... każda osobno, ale dla mnie te obrazy mówią wszystko o tym filmie, jakbyśmy o nim rozmawiały ...
dziękuję Dziewczyny



Tyle uniesień, teraz trochę rozczarowań. Na dzisiejsze wyzwanie wymyśliłam sobie film, który będąc młodą dziewczyną;-) oglądałam z zachwytem... cóż nie przetrwał on próby czasu... nie będę się rozpisywać o tym jak to Keanu Reeves udawał chłopca z drewna, ani o innych minusach, które teraz dostrzegłam. "Drakulę" F.F Copolli ratują: kostiumy, charakteryzacja, Gary Oldman i GENIALNA muzyka Wojciecha Kilara. Proponuję więc nie tyle inspirację filmem(chociaż oczywiście nie wykluczam;-) ale muzyką właśnie...
Zapraszam do słuchania i wysyłania swoich prac do 20 kwietnia na adres tymonsyl@gazeta.pl
Poniżej malutki fragment, ale polecam zdobycie i wysłuchanie całej ścieżki dźwiękowej z filmu...

5 komentarzy:

druga szesnaście pisze...

uwielbiam z wami oglądać filmy.

skrzywiłam się na tego drakulę, ale chyba podejmę wezwanie. zamknę oczy, zapomnę o temacie (jakże modnym teraz) i o hollywoodzkich chłopczykach-drewienkach i zobaczę co wyniknie z muzyki.

cynka pisze...

poruszona
filmem
Waszym jego przobrazowieniem
dziękuję...

kpkacha pisze...

świetne prace :)

jaśminowasia pisze...

Gary Oldman, dla niego warto pooglądać!!!!
muzyka wspaniała
za młodu oglądałam chyba z 10 razy
postaram się wydłubać coś
dzieki za Drakulę :)

Lili pisze...

o, prace są świetne! a Drakulę u wielbiam w tej wersji i Kilara kocham nie tylko w tej wersji:)